Wystawa malarstwa i rzeźby Władysława Walczaka

Z autorem prac prezentowanych na wystawie w Staszowskim Ośrodku Kultury, Panem Władysławem Walczakiem spotkałem się przypadkowo. Było to szarym świtem zimowego poranka, na staszowskim rynku. Dołączył do niewielkiej grupy oczekujących na dostawę chleba. Solidnego, skrzypiącego pod nożem, o zapachu przywołującego wspomnienia. Chleba, dla którego warto wstać przed słońcem. Z banalnej rozmowy na przypadkowy temat trudno wydawać sądy o człowieku. Doświadczenia życia nauczyły mnie jednak pewnej wrażliwości na brzmienie słów, ich kolejność, akcentowanie znaczeń. Myślę, że ulotność tego spotkania może nawet nie zachowała się w pamięci Pana Władysława. Nasze drogi zeszły się ponownie w przyjaznych murach Staszowskiego Ośrodka Kultury. Otrzymałem propozycję poprowadzenia wernisażu prac plastycznych Pana Władysława. Skromny, wyciszony człowiek, jakim mi się wydawał okazał się twórcą o szczególnej pasji. „Pokora i Cierpliwość”charakteryzuje prace plastyczne, grafiki i rzeźby. Autor nie jest „wykształconym” plastykiem. Styl wypracowany przez niego samodzielnie bliski jest „dokumentalnym” rysunkom artystów, utrwalającym precyzyjnie obiekty zabytkowe w czasach przed fotografią. Prace cechuje programowa powściągliwość. W pozornym chłodzie braku emocji przekazu, ukryta jest cierpliwa pasja. Czułe staranie o każdą linię i detal. Można co prawda oceniać „ostrożnie” nadmierną dokładność obrazu, oko wszak nie rejestruje tak radykalnie oglądanych obiektów. Nasz sposób widzenia rzeczywistości jest dziełem mózgu. Oko jest tylko niezwykłą, precyzyjną ale prostą w swej doskonałości „kamerą”. Obraz świata jest dziełem naszych procesów myślowych. Od sztuki oczekuję przestrzeni, miejsca dla indywidualnych przemyśleń. By móc lepiej się z nią zespolić i przynajmniej próbować zrozumieć. Człowiek ma w sobie odwieczną potrzebę zmiany miejsca, podróżowania, „Homo Viator”- Człowiek Pielgrzym, symbol ludzkiego losu pojawia się na ilustracjach autora. Niewidoczny obserwator, cierpliwie rejestrujący mijane zjawiska. Dostrzegam jego obecność w osobie twórcy, mozolnie zapisującego graficzną kreską mijane obrazy świata. Prezentowane na wystawie rzeźby nie stanowią stylistycznej jedności. Wskazują raczej na szerokie zainteresowania. Źródła inspiracji są różne: od ludowej prostoty do finezyjnej abstrakcji. Jest to raczej rękodzieło, próba mierzenia się z mnogością gatunków. Zachęcał bym autora do poszukiwania własnych środków wyrazu. Pozwala na to poprawny niejednokrotnie warsztat. Twórczość Pana Władysława Walczaka nie wynika z wewnętrznych emocji. Nie próbuje stawiać wielkich pytań. Jest raczej „białym wierszem” pochwalnym dla sztuki, języka swoistego ludziom, tak potrzebnego dla wszelkiego zrozumienia. Obrazy na wystawie „napisane” są prozą. Wszyscy się nią posługujemy, choć ciągle zdarza mi się spotykać ludzi mocno tym faktem zadziwionych. Nie od dzisiaj mijamy się, szczególnie w tym trudnym czasie, lecz starajmy się nie oddalać nazbyt od siebie. By można było w każdej chwili wrócić z możliwością przełamania się Dobrym Chlebem, tym z pierwszych słów Modlitwy, dla którego warto wstać przed słońcem… tak poza wszystkim – dobry chleb to podstawa, reszta to tylko dodatki…

Leszek Mas

OPIS WYBRANYCH PRAC WYSTAWY 

1. Przed powstaniem Wersalu była to największa budowla pałacowa w Europie. Obszerny zamek w stylu włoskim typu „palazzo in forteca” przypisywany budowniczemu znanemu jako Wawrzyniec Senes. Składał się z trzech zasadniczych części: pałacu, fortyfikacji typu bastionowego oraz ogrodów w stylu włoskim. Całość założenia otaczała fosa. Źródeł nazwy „Krzyżtopór” szukać należy w połączeniu symbolu wiary – krzyża z herbem Ossolińskich – topora. Zamek nigdy nie był w pełni ukończony. Fundator, Krzysztof Ossoliński zmarł nagle rok po zakończeniu budowy. Mury zawierają w sobie swoisty obraz kalendarza. Ilość okien, komnat, sal i baszt odpowiadają dniom, tygodniom, miesiącom i porom roku. Zamek jest swoistym przykładem próżności, megalomanii i krótkowzroczności fundatora. Ilustruje trafnie polskie powiedzenie „Zastaw się a postaw się”. Jest w tej budowli jakaś tragiczna analogia do dziejów Polski. Od okazałej potęgi po niszczoną burzami historii ruinę. 

2. Wczesnoklasycystyczny Pałac Dębińskich w Szczekocinach wraz z parkiem należ do najwcześniejszych kompozycji w stylu krajobrazowym w Polsce. Nawiązuje do francuskiego klasycyzmu. Otoczony zielenią w swobodnym stylu angielskim. Był przeciwieństwem obronnej rezydencji Ossolińskich. Budowa pałacu zakończyła się w roku 1794 – pamiętnym roku Insurekcji Kościuszkowskiej. Pod Szczekocinami odbyła się jedna z bitew powstania. Istotna z racji poniesionej klęski mającej wpływ na upadek morale powstańców. 

3. Kościół Vang uchodzi za najstarszy drewniany kościół w Polsce. Powstał jako jeden z ok. tysiąca kościołów klepkowych na południu Norwegii na przełomie XII i XIII w. Po licznych zawirowaniach dziejowych świątynia rozebrana na części trafiła do Karpacza Górnego w roku 1842. Konstrukcja realizowana była bez użycia gwoździ, przy pomocy złączy ciesielskich. Obok dobudowano kamienną dzwonnicę. Na cmentarzu przy Świątyni Vang pochowany został Tadeusz Różewicz. 

4. Santi Gucci, florencki architekt i rzeźbiarz był autorem projektu Kaplicy na Górze św. Anny w Pińczowie. Budowla powstała w stylu manierystycznym w 1600 r. Bliskim przykładem jest staszowska Kaplica Matki Bożej Różańcowej ze szkoły Santi Gucciego. Pińczowska budowla była częścią miejskich fortyfikacji. Wzniesiono ją z miejscowego kamienia, tzw. pinczaka. Jest budowla wyjątkową, uważaną za pierwszą wolno stojącą kaplicę kopułową o funkcji wyłącznie kultowej. 

5. Rok 1241, hordy tatarskie palą Ziemię Sandomierską. Nie uniknął płomieni drewniany Kościół w Staszowie. Na jego miejscu w latach 1342-1343 wybudowano murowany – w stylu gotyckim. W roku 1610 zyskał wieżę na planie kwadratu. W przybliżonym czasie powstała od strony północnej Kaplica Matki Bożej Różańcowej w umiarkowanej odmianie manieryzmu. 

6. Klasztor pocysterski pierwotnie pod wezwaniem św. Floriana i Najświętszej Marii Panny. Świątynia powstała wraz z budynkami klasztornymi opactwa cystersów. Pierwotnym stylem kościoła był romański. Obecnie po przebudowach we wnętrzu dominuje barok. Opactwo w Koprzywnicy było jednym z najdalej wysuniętych na wschód. Zachowała się część klasztoru i piękny kapitularz. Ciekawym elementem wnętrza jest sarkofag rodziny Niedrzwickich wykonany przez warsztat Santi Gucciego. Jest rzadkim przykładem płyty nagrobnej z dwoma postaciami leżącymi obok siebie. 

7. Campo dei Miracoli – „Pole Cudów”, miejsce jedyne w swoim rodzaju. Cztery arcydzieła średniowiecznej architektury skupione na powierzchni niespełna 9 ha. Katedra Santa Maria Assunta, romańskie arcydzieło, symbol morskiej potęgi Pizzy. O finansowaniu budowy z łupów wojennych mówi inskrypcja na fasadzie. Budowla łączy w sobie cechy stylu romańskiego z elementami bizantyńskimi. Jest klasyczną bazyliką z kopułą na skrzyżowaniu naw. Głównym elementem wystroju zewnętrznego jest fasada ozdobiona ślepymi arkadami z białego marmuru. Symetria całości przypomina greckie świątynie. W bogatym wnętrzu można podziwiać arcydzieło sztuki gotyckiej, ambonę Giovanniego Pisano. Dopełnieniem katedry jest baptysterium, którego inspiracją była „Kopuła Na Skale” w Jerozolimie. Jest największym baptysterium we Włoszech. Atrakcją placu jest tzw. „Krzywa Wieża” w istocie campanilla, czyli dzwonnica. Wkrótce po rozpoczęciu budowy zaczęła się przechylać. Próby korekty np. wydłużanie kolumn z jednej strony nie dało rezultatów. Obecnie wysokość wieży wynosi 55 m. odchył od pionu – 5 m. Prace przy zabezpieczaniu dzwonnicy prowadził zespół pod kierownictwem profesora Michele Jamiolkowskiego, dając gwarancję na kolejne 300 lat. 

8. Nizina Mezopotamska, miejsce narodzin pierwszych kultur zajmuje część terytorium współczesnego Iraku. Nad Tygrysem, jedną z dwóch głównych rzek Eufratu w VII w. powstała Samarra. Najważniejszym czynnikiem kulturotwórczym tego regionu jest islam. Najważniejszym zabytkiem Samarry są ruiny Wielkiego Meczetu z IX w. z charakterystycznym spiralnym minaretem. Nawiązuje on do formy zikkuratu – sakralnej budowli charakterystycznej dla Mezopotamii. Minaret od arabskiego manara – miejsce, skąd widać światło, wysoka wieża wzorowana na chrześcijańskich dzwonnicach, z której muezin pięć razy dziennie nawoływał na modlitwę. Al-Malawija (spirala) w Samarze wysoki jest na 50 m., szerokość jego podstawy – 30 m. 

9. Wiek IV, panowanie Kazimierza Wielkiego, trwa wielkie budowanie. Powstaje wiele budowli obronnych. W odległości 12 km od Staszowa, na Pogórzu zwanym od miasta Szydłowieckim powstaje w XII w. osada. 1 lipca 1329 r. Władysław I Łokietek nadaje Szydłowowi prawa miejskie. Nazywane bywa polskim Cascassonne ze względu na zachowane mury obronne. Obecnie w dużym stopniu zrekonstruowane. Król Kazimierz Wielki nie był częstym gościem miasta. Aż 17 razy przebywał tu Władysław Jagiełło, czyniąc z warowni miejsce niewoli brata królewskiego, Świdrygiełły. Wypadki historii nie oszczędzały Szydłowa. Jego wartość obronna z upływem czasu i zmian techniki wojennej malała. Obecnie jest dużą atrakcją regionu. 

10. Castel Gandolfo – wg legendy to właśnie tam mieli urodzić się Romulus i Remus, legendarni założyciele Rzymu. W I w. cesarz Domicjan buduje na tym terenie okazały pałac. Castel Gandolfo znane jest obecnie jako letnia rezydencja głowy Kościoła, decyzją papieża Franciszka dostępna dla turystów. 

11. Zwane potocznie Ratuszem, funkcji tej nigdy nie pełniły. Zbudowane pośrodku obszernego, czworokątnego rynku, jedyne w Regionie Świętokrzyskim dobrze zachowane „sukiennice”. Fundacja księcia Augusta Aleksandra Czartoryskiego, miała miejsce w 1783 r. „Kramnice” wzniesiono w stylu klasycystycznym. Skromnie dekorowane, zdominowane czteropołaciowym dachem i masywnymi arkadami. Do II wojny światowej pełniły funkcję handlową. 

12. „Pustelnia Złotego Lasu”, erem pustelniczy, klasztor kamedułów w Rytwianach rozpoczyna swą historię w roku 1617, od zatwierdzenia fundacji Jana Magnusa Tęczyńskiego. Zakonnicy przebywali w Rytwianach 201 lat. W roku 1819 mocą dekretu carskiego zakon skasowano. Kościół klasztorny wygląda bardzo skromnie. Surowy – zgodnie z zakonnymi regułami. Plany świątyni przybyły prawdopodobnie z Włoch, podporządkowane są ściśle kamedulskim rygorom budowania. Mimo protestów zakonników wnętrze posiada bogaty, barokowy wystrój. 

13. „Dzięki Ci Boże, żeś mnie tu sprowadził”. Słowa przypisywane Wasilijowi Pogodinowi mają wyjaśniać nazwę pałacu. Pogodin, generał carski zauroczony doliną rzeki Kacanki postanowił wybudować tam swoją wiejską rezydencję. W latach 1842-1844 powstał pałac łączący neogotyk z elementami stylu mauretańskiego. Pasje fundatora zdradza wieża w kształcie figury szachowej.

 

« 1 z 27 »